<!-- [site-name] -->
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 18 września 2019, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości

 PLACÓWKI MONARU


nasz najnowszy link

Click

Belgijski Gabinet Terapii Uzależnień
Witamy Ciebie na stronie Belgijskiego Gabinetu Terapii Uzależnień działającego w Belgii od 2014 roku...
odsłon:9052

nasze linki ]

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:140
W tym miesiącu:18987
W tym roku:290698
Ogólnie:3435485

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
Uzależnione dziecko - pomóżcie
  • Posted: 20.03.2018, 18:52
     
    słońce70
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.03.18
    postów:
    3
    Witam serdecznie! Jestem mamą 22 latka, uzależnionego od marihuany i myślę, że nie tylko. Historia ciągnie sie od co najmniej 6 lat....raz lepiej raz gorzej,,,Wydawało mi sie, że poradzę sobie z problemem syna , że mu pomogę bo to dobre dziecko.... ( proźbą, groźbą, jakiś wymuszony ośrodek i zgoda dla świętego spokoju,psycholog),.ale niestety myliłam się. Doprowadziłam do sytuacji, w której nie mogę się odnaleźć i nie widzę rozwiązania. Mój syn kradnie, wynosi z domu, ubliża mi i stał się agresywny. Jestem zrozpaczona, grupy wsparcia są daleko ode mnie, ponad 120 km, nie jestem w stanie w nich uczestniczyć z racji odległości. Potrzebuję z kimś porozmawiać kto ma lub miał podobny problem. Nie wiem już co robić, odcięłam się od znajomych, pracuję do upadłego by nie myśleć,,,,choć wiem, że to najgorsza z możliwych opcji. Proszę o jakąkolwiek pomoc lub poradę bądź jakąkolwiek wiadomość na priv



    napisany przez: słońce70, 20-03-2018 - 21:06
  • Posted: 21.03.2018, 16:06
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.08.19
    postów:
    2205
    Witaj na priv napisałem numer telefonu możesz zadzwonić o godzinie 20 ok? wcześniej jestem bardzo zajęty.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 25.03.2018, 17:12
     
    Mama1975
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.03.18
    postów:
    1
    Witam,jestem mama 20letniego syna uzależnionego od melfedronu,zaczęło się jakieś 5lat temu od marihuany,a potem już poszło dalej.Miał kuratora ale niczego się nie bal wiem ze to moja wina bo tłumaczyłam sobie ze mu to przejdzie oczywiście nie głaskałam go za to ale nie sądziłam ze pójdzie dalej w twarde narkotyki.Nie wiem co robić nie chce się leczyć bo twierdzi ze nie jest chory ze to kontroluje,zrobił się nerwowy agresywny rzucił szkole zaraz jak skończył 18 lat,prace jak znajdzie to pracuje tydzień dwa i koniec,z domu mi nic nie wynosi oprócz tego co miał swoje.Wynajełam mu mieszkanie z mężem 20km od domu aby zaczoł wszystko od nowa dalej od kumpli ale i to nie pomaga,ja nie mogę z nim mieszkać ze względu na jego agresywne zachowanie,mąz ma kontrakty mamy jeszcze dwójkę dzieci nie chce aby na to patrzyły.Był 2miesiace w szpitalu psychiatrycznym już myślałam ze będzie dobrze ale nic nie pomogło ledwo wrócił odstawił leki i znów wzioł.Maz się do niego przestał odzywać,ja chodzę myślami o nim nie wiem jak jak go przekonać na zamknięte leczenie wiem ze nie da rady sam bo on nie widzi problemu.Bywa nawet ze mi grozi ze się zacpa lub się powiesi,boje się każdego dnia.Dzis ma tel wyłączony,nie wiem co się z nim dzieje a boje się pojechac
  • Posted: 25.03.2018, 17:50
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.08.19
    postów:
    2205
    Witam.
    Jedno mogę tylko podpowiedzieć. Idźcie z mężem na grupę dla rodziców dzieci uzależnionych to bardzo ważne inaczej nie pomożecie mu. wasze działaniu jak dotąd z tego co piszesz poprawiają mu komfort ćpania a nie psują. Wiem że to przerażające, ale na grupie nauczycie się co to jest choroba uzależnienia i jak trzeba nauczyć się kochać w zdrowy sposób dziecko uzależnione a co za tym idzie aby podjął decyzje o leczeniu. Na tej stronie wiele możecie poczytać. chłońcie wiedzę inaczej działania wasze będą przynosiły tak jak dotąd odwrotny skutek. Pytajcie i pisz będziemy odpowiadali na pytania i dzielili sie doświadczeniem. TYLKO PAMIETAJ GRUPA!!

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 03.06.2018, 00:34
     
    Margaret_Morgan
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     kwiecień 2013
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.06.18
    postów:
    87
    Musi być przyparty do muru, żeby przestał. Musi upaść na samo dno by zrozumiał jak głęboko w tym siedzi. Jego mechanizmy są przejęte przez narkotyk i cząstka jego samego została zatarta. Trzeba nim wstrząsnąć. Nie dajcie sobie wejść na głowę.

    Jesteśmy tym, kim jesteśmy, z powodu tych, których przyszło nam kochać, i dzięki tym, którzy nas kochali.
  • Posted: 06.06.2018, 09:17
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.07.18
    postów:
    287
    Kupic mu mieszkanie to poprawic mu komfort cpania!
  • Posted: 08.06.2018, 09:07
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Hey :)
    Podpytam Was o jedną rzecz ogólnie od kiedy jestem czysta miewam na serio piękne realne sny .
    Od czasu do czasu miewam okropne że przerwałam abstynencje to istny koszmar ! Sen ten jest tak realny że wręcz fizycznie czuje wyrzuty sumienia .....jeszcze chwilę po przebudzeniu nieprzyjemne to na tyle że dni mi się np kontynuacja dnia i nagle już we A nie jestem na bombie .....tak realny że aż przeraża .po chwili dopiero dochodzę do siebie i rozglądam się i "uffffffff" to tylko sen ...
    Mieliście tak ?
  • Posted: 08.06.2018, 09:08
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Słownik zamiast we śnie wybiera "A nie " sorry.
  • Posted: 08.06.2018, 15:57
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.08.19
    postów:
    2205
    Miałem tak na początku abstynencji, oraz jak byłem gdzieś na imprezie np. wesele to także w nocy niekiedy miałem takie realne sny, budziłem się cały spocony :) i biegłem na mityng pogadać sobie to pomagało mi bo wiedziałem że zatrzymuję budzenie się choroby w początkowym stadium czyli to bardzo łatwe mityng pogadanie czyli odzyskanie spokoju wewnętrznego, pogody ducha. Teraz już nie zdarzają mi się takie "marzenia" senne, i mimo to trzeba być czujnym :).

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 08.06.2018, 20:18
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.07.18
    postów:
    287
    Mi czasem sie sni cos realnego, ale mniej i tez niekiedy sie boje, a juz mam absty z 8 lat.
  • Posted: 04.07.2018, 15:51
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    05.07.18
    postów:
    5
    Mamy problem z 16letnim chrześniakiem pali trawe i mam nadzieje że tylko to że nie zaszło do tego ze wchodzi w grę amfetamina.Nie wiemy jak mu pomoc jak zabrac sie do tematu rodzice czyli brat mojego męża prosi żebyśmy im pomogli ale wydaje mi się że oni powinni zacząć trochę od siebie być bardziej konsekwentni zawsze dawali mu to co chciał żadnych kar niczego babci wzioł karte kredytować i cos tam kupil w necie cos w grze kara żadna wtedy mial moze 13lat rodzice kupili komputer stacjonarny za 5tys dlatego taki drogi bo szwagier moze sobie wrzucic w koszty firmy i drozszy bardziej sie opłacalo był na gwarancji dodatkowej za 800zl zerwał blomby gwaracja przepadla czy jakas kara za to żadna teraz synus pali papierosy tatus daje na elektryka bo dla dobra jego zeby nie palil normalnych.Do tego normalnie im mowi ze pali trawe wychodzi kiedy chce wraca do domu kiedy chce ucieka.W sylwestra zostali w domu specjalnie by go pilnować a on uciekl z domu przez okno w pokoju i tyko sms do mamusi ze wszystko jest ok.Moja szwagierka też ma troche problem z alko zawsze piwko czy winko ostatnio tez grała w zdrabki zrobiła długi na 50tys kredyt drugi kredty zeby splacic pierwszy zloto zastawione w lombardzie dlugi rosły no ale to juz mało wazne bo to forum o dzieciach szwagier tez nie umie rozmawiac z dziecmi maja jeszcze corke do tego jezdzi jako kierowca wiec wyjezdza o 4 wraca o 18 20 teraz synusiowi sprawili wakacje zeby sie nie szwedal na osiedlu do Bługarii ale czy to jest rozwiazanie problemu zeby dawac tylko kase na wszystko jesli on sie nie slucha do tego cpa oby tylko jeszcze tylko trawe do tego mowi im ze bedzie z kolega sprzdawac i beda miec z tego 2 tys masakra uwazam ze to ich winna w wychowaniu no ale co teraz czasu sie nie cofnie teraz tylko mozna go ratowac jakos zeby nie wpadl w wieksze dno. Gdzie szukać pomocy jak postepowac gdzie sie udac.Pomocy
  • Posted: 05.07.2018, 15:45
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.08.19
    postów:
    2205
    Moniko nie obwiniaj nikogo za wychowywanie swoich dzieci, bo robili to zapewne najlepiej jak umieli, łatwo się ocenia innych ale jest to w tej sytuacji dalsza destrukcja czyli nie pomagamy tak naprawdę a wręcz jeszcze bardziej zaostrzamy sytuację . Pamiętaj że żaden błąd wychowawczy nie usprawiedliwia ćpania dziecka, są inne sposoby na radzenie sobie w trudnych sytuacjach nie tylko ćpanie czy picie a w zdrowy sposób można sobie z tym poradzić. To że on zaczął ćpać nie koniecznie musi być spowodowane błędami wychowawczymi a z często się zdarza z czystej głupoty niekiedy czy wpływ kolegów czy choćby bycie na pseudo topie i wiele wiele innych, Najgorsze w tej sytuacji jest obwinianie się nawzajem ,a powinno być wspólny front i walka o dziecko. Także spokojnie ok bez emocji i niepotrzebnych wzajemnych oskarżeń ok bo to tylko dalsza destrukcja nie pomoc.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Otwarty Portal Monaru