<!-- [site-name] -->
Witaj gość - dzisiaj jest sobota, 20 lipca 2019, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości

 PLACÓWKI MONARU


nasz najnowszy link

Click

Belgijski Gabinet Terapii Uzależnień
Witamy Ciebie na stronie Belgijskiego Gabinetu Terapii Uzależnień działającego w Belgii od 2014 roku...
odsłon:8865

nasze linki ]

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:688
W tym miesiącu:24035
W tym roku:224833
Ogólnie:3369620

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 [+1]

Do dołu
Pomocy
  • Posted: 28.09.2018, 18:29
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204
    Witam i zdrowia wiele życzę i sił do walki oczywiście. Oczywiście nie ma innej drogi jak walka, dasz radę jak będziesz trzeźwa. Ja nie zwracam już uwagi jak ktoś pije alkohol. Z czasem to mija myślę,w każdym razie u mnie to minęło. Właśnie wróciłem z pogrzebu osoby uzależnionej, której nie było dane trzeźwienie. Garstka nas była odprowadzić Go na wieczny spoczynek. Pamiętam jak mnie przeraziła wieść że osoba czynna zazwyczaj umiera w samotności i tak tez zostaje pochowana. To prawda. To tez był jeden z tych silnych bodźców ze otworzyłem oczy co się dzieje ze mną, że jestem chory i trzeba się ratować aby mieć wokół siebie tych których tak bardzo przecież kocham. Dzięki Bogu tak mam ima nadzieję że stale tak będzie.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 29.09.2018, 05:27
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Jasne że tak ! Jak na razie walczę z dwiema chorobami ;) ale radzę sobie dzielnie ;) ja nie chce z nimi przebywać powiem szczerze uciekam zaraz bo widzę jak się zachowują jak pomyślę że też byłam taka po alkoholu i innych dragach to mi się niedobrze robi .Żyje bez żadnych nałogów i jest cudownie choć muszę przyznać że z papierosami miałam ciężko ze nie spodziewalam sie ale przerwałam. Poki co cidziennie dziekuje za kazdy dzien miło popatrzeć w tyl że jestem trzezwa tyle miesięcy już ale wiem że choroba podsuwa różne pułapki także trzymam się na bacznosci;)
    Pozdrawiam Was gorąco i całuje :):):)
  • Posted: 29.09.2018, 05:27
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Przetrwalam* miało być
  • Posted: 29.09.2018, 16:25
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204
    Super, to wielka radość, a ciekawe z tymi fajkami bo ja też ciężko z tym miałem :). Na końcu sobie z tym poradziłem. Nie ma co wchodzić między wrony bo się zacznie krakać tak jak one :). Trzeba się umieć nauczyć cieszyć z każdego dnia w trzeźwości. To ważne bo to naprawdę piękne chwile. Pozdrawiam i do usłyszenia.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 16.10.2018, 09:05
       
    bwalaszczyk
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.18
    postów:
    14
    Fajki są najgorsze, od zawsze kibicuję tym którzy chcą rzucić na zawsze, a nie jak mój mąż tylko na 2 tygodnie:) Pozdrawiam
  • Posted: 17.10.2018, 19:25
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204
    Mąż próbował, chwała mu za to, następnym razem może się uda. Warto wspierać męża tak myślę , w takich postanowieniach, wtedy będzie mu łatwiej. Dobre słowo zawsze pomaga, docinki zabijają.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 01.11.2018, 08:30
       
    bwalaszczyk
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.18
    postów:
    14
    Wracając do tematu moja znajoma ostatnio miała problem z mężem, który nie chciał rzucić papierosów i zgłosiła się z pomocą do ośrodka, który jej bardzo pomógł, mowa tutaj o https://terapiakobiet.pl/ . Jeśli ktoś z was ma podobny problem i chce w przyszłości uniknąć chorób i rozczarowań to polecam zajrzeć bo chyba nawet sama się zdecyduję ze swoim. Pozdrawiam
  • Posted: 01.01.2019, 12:10
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Hey żyje:) oczywiście w trzeźwości to prawie rok :) od kiedy jestem czysta.
    Ostatnio czuje jednak doła I miałam chyba nawrót bo ciągnie mnie bardzo ....to dziwne bo przez cały rok nie czułam aż takiego trudu z powstrzymaniem się jakby fizycznym bo w głowie ciągle "zwariowalas nie nie nie nie " pomysł sobie jak się czujesz po jaki wstyd.
    I śniło mi się że brałam i piłam po takim czasie był to tak realny sen że wstyd i zażenowanie tym czułam przez cały dzień jakbym to rzeczywiście zrobiła.
    Nie wiem co się dzieje ....że przychodzą mi myśli które odrzucam typu "Chyba raz na jakiś czas możesz " skąd ta myśl
    ..skoro WIEM że nie ma czegoś takiego ale jest ta myśl może rzeczywiście że to nie prawda że jesteś chora widzisz jak Ci dobrze idzie nie pijesz nie cpasz....widzisz umiesz. Myślałam że to tylko puste "książkowe gadki " że takie myśli są. to chore bo wiem że to jakiś kosmos nie ma czegoś takiego :)
  • Posted: 01.01.2019, 20:18
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204
    No świetna wiadomość że jesteś nadal trzeźwa i działaj aby dalej tak było bo widać po tym co piszesz ze choroba zaczyna się odzywać. To chore ja Ci zaczyna mieszać w głowie. Okres świąteczny , sylwester itp. więc ten okres jest szczególnie podatny na nawroty choroby. Jak mi się zaczyna tak dziać to ja idę na mityng jak najszybciej albo wyjeżdżam na spotkanie z grupą, aby zahamować nawrót jak najszybciej bo im szybciej tym łatwiej go zatrzymać. Nie czekam aż minie albo nie daj Bóg zacznie się prawdziwa jazda. Nie ryzykuje raz zaryzykowałem i teraz za dwa dni mija mi 19 lata tak bym miał już 21 :) życia bez chemii. Wiesz choroba uzależnienia jest to bardzo cierpliwa choroba i czeka latami aby nas unicestwić,usypia nas że się tak wyrażę aby w odpowiednim dla niej momencie ( kiedy mamy akurat jakiś trudny np. okres) uderza aby nas oszukać i zaczyna się od tych podszeptów aby nam namieszać w głowie i dać się zwieść chorobie i przerwać abstynencję bo to ostatnia faza nawrotu choroby. Cała nasza trzeźwość właśnie polega na tym, aby wyłapać jak najszybciej nawrót i przerwać go jak najszybciej czyli u mnie mityng, najszybciej dostępny i bardzo dobrze działa. Nie daj się oszukać ok bo wtedy dupa wielka. Powodzenia i czekam na wieści. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, wielu sił , wytrwałości i konsekwencji w działaniu.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 02.01.2019, 21:36
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Mi w głowie nawet mówi że wcale nie mam problemu ...
    Że to wymysły itd
    Na szczęście mam też zdrowe moje "ja" która mówi "srali muchy będzie wiosna" nie słuchaj dziewczyno to podstęp..walczę z tym jak mogę idę biegać i mówię sobie "Nie rób tego sobie " myślę o konsekwencjach ...jak się czułam itd ...Nie chce tego nigdy nigdy nigdy .
    Dziękuję za odpowiedź i Do Siego roku również wszystkim .



    napisany przez: Ona30, 02-01-2019 - 22:37
  • Posted: 04.01.2019, 12:40
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204
    No właśnie dzięki temu zdrowemu ja istniejemy :) i aby ono zawsze było góra a stare chore ja odeszło na zawsze do lamusa.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 06.01.2019, 07:24
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Jedno co mogę obiecać to to, że zrobię wszystko aby tak było będę kształcić się w tym aby rozpoznawać chore zachowania itd ..
    :) nie chce marnować życia już wystarczająco dużo go zmarnowalam
  • Posted: 06.01.2019, 08:38
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    2204

    No to piękne noworoczne postanowienie :) ja podobnie 3.01. zrobiłem takowe i trzymam sie już obecnie właśnie minęło 19 lat :). A zrobiły sie one tylko i wyłącznie z 24 godzin życia w trzeźwości bez chemii :). Piękne Zycie, co nie znaczy że łatwe bo jak to w życiu bywa są i bardzo trudne chwile. Lecz dzięki temu że żyje się na programie z prawidłowo ustawionymi wartościami pokonuje sie te trudne chwile na bieżąco, nie kumuluje sie ich i żyje dalej z pogodą ducha w sercu. Obecnie m.in. i takowa nastała niestety. Może czytałaś gdzieś o tym, że zginął we Francji polski Kapucyn O. Piotr Hejno? On pomagał i pracował m.in. z osobami uzależnionymi i bezdomnymi. To mój bardzo bliski Przyjaciel. Był bardzo młody jeszcze, miał dopiero 35 lat. Miał właśnie wyjechać na misje do Gabonu lecz Bóg powołał Go do siebie. Wpadł w przepaść wędrując w Alpach gdzie odbywał swoje rekolekcje w pustelni idąc z tej pustelni do klasztoru głównego tego miejsca 8 km szlakiem. Tragedia wielka.

    https://kapucyni.pl/siostra-smierc-sp-br-piotr-hejno/fbclid=IwAR3TEMeIqCNCkrEJeGEVTkulg9rtAtlQdoco_AsrFV0FXGO3Yi9yS6_rK_0 Tutaj można o Nim przeczytasz jak byś miała ochotę to wklejam linka. Tragedia wielka. Nigdy nie znamy dnia ani godziny. Mimo młodego wieku wiele dobra uczynił na tym świecie, pomógł wielu osobom wyjść lub trwać w trzeźwości oraz wyciągnął z bezdomności tych, których spotkał na swojej drodze i chcieli tego oczywiście. Bo nie da się pomóc nikomu, kto tego nie chce. Wielu sił zyczę w trwaniu w postanowieniu :).


    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 14.01.2019, 04:31
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Niestety przerwałam abstynencje i znów od początku nie wiem to się stało co prawda nie były to narkotyki tylko alkohol ale zawsze :( czuje taki wstyd że nie mogę funkcjonować ....
    Najgorsze dla mnie to było tu chyba napisać bo nije się z myślami od piątku bo w czwartek się to stało. Wiem ze to było niepotrzebne ja tego nie chciałam i pędzę na spotkanie z lekarzem akurat mam jutro .
  • Posted: 14.01.2019, 04:33
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.19
    postów:
    33
    Chodzi o ten wstyd że obiecałam że alkoholu też nie będę piła...Bo jak trzeźwość to z każdej używki i co ? Jeszcze brakuje żebym do nałogi wróciła z drogami masakra co mam robić?:(

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 [+1]

Otwarty Portal Monaru