<!-- [site-name] -->
Witaj gość - dzisiaj jest niedziela, 20 stycznia 2019, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości

 PLACÓWKI MONARU


nasz najnowszy link

Click

Belgijski Gabinet Terapii Uzależnień
Witamy Ciebie na stronie Belgijskiego Gabinetu Terapii Uzależnień działającego w Belgii od 2014 roku...
odsłon:8110

nasze linki ]

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:150
W tym miesiącu:21562
W tym roku:21562
Ogólnie:3166349

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 [+1]

Do dołu
Pomocy
  • Posted: 27.03.2018, 19:34
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Hey jestem do niczego .
    Posłuchajcie mojej historii przychodzę tu po porady .
    Zacznę od tego że jestem uzależniona od fety .
    Probowalam rzucić to gowno ale niestety mi się nie udaje bo ? Mąż mój nawala też .
    Kilka razy próbowałam rzucić itd ale zawsze było tak że on jakoś mnie namówił .próbowałam nawet to zostawić prosiłam i tłumaczyłam że tak nie można itd .W trzeźwości czułam się wspaniale serio i nie wiem czemu jak kretynka to robiłam ....Teoretycznie wiem co robię źle itd doskonale widzę "wsparcie" i inne etapy .Gienek nazwijmy tak mojego męża uważa że nie ma z tym problemu tzn mow O że skręca sobie że mamy
    .Oczywiście że mamy !!!! Nie wiem jak namówić go do tego bo wiem że razem damy radę .Ja ciągle próbuje ale niesamowicie wkurza mnie to że on to przynosi i oczywiście ja nie potrafię odmówić .
    Nie chce tego bo serio oprócz tego mankamentu jesteśmy atak na rodzina jest całkiem fajna .maz o mnie dba mamy córkę i dlatego chce wywalić z mojego życia to świństwo .wierzę że jeśli tylko on się zgodzi i skończy z tym razem że mną będzie ok.
    Od lat miałam z tym kontakt ale problem mam od kilku .boję się że przez to gowno przegram życie ....po prostu .Nie zatargam go na żadna terapię bo on jest mądrzejszy od wszystkich ...I przecież "zna siebie ".W pojedynkę nie wyciągnę naszej rodziny na prostą ...
    Nie wiem co mam robić ...nie wiem czy terapia mi pomoże bo wiem co mi dolega i z czym mam problem .najgorsze jest to że ciągle mamy z tym kontakt bo on ma takich znajomych i gdzieś zawsze jest okazja.szukam ciągle wsparcia niestety nie mogę liczyć na rodziców bo oni są alkoholikami i serio zniszczyli sobie życie a przy okazji mi dzieciństwo ...matka nie piła początkowo a później sama zaczęła ...Ale to historia na kiedy indziej .mam rodzeństwo ale nie chce przysparzac im zmartwień bo wiem że będą się martwić a mają swoje problemy .bardzo proszę Was o pomoc ...albo radę bo ja już nie daje rady .Nie chce się stoczyć i obudzić się na dnie żeby wtedy dopiero zrozumieć .
    Chce pomóc mężowi bo to fajny gość i serce mi pęka jak się marnuje .myślicie że powinnam odejść ? Myślę że mam szansę jeszcze żyć normalnie a przynajmniej bardzo tego chce .Jeszcze raz proszę o pomoc .
  • Posted: 28.03.2018, 16:31
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Witaj Ona30.
    Wiesz sama zapewne co powinnaś zrobić jak mąż nie podejmuje tematu leczenia razem z Tobą. Odejść jak sama napisałaś. Ja bym powiedział jasno leczymy sie wspólnie albo odchodzę z córką szukam ośrodka dla mnie z dzieckiem i się leczę wybieraj wspólna droga i wspólna rodzina albo odchodzę z córką. Wiesz ze nie ma innej drogi. Sama nawet jak podejmiesz terapię nie utrzymasz abstynencji w takim towarzystwie, a będzie coraz gorzej a zapewne zdajesz sobie sprawę z tego że końcu możecie stracić nie tylko rodzinę ale i córkę. To trudna droga i trudne wybory ale nie ma innej drogi wiesz o tym sama prawda?Pisz tutaj to pomaga i zastanów się nad działaniami. Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów ido usłyszenia Józef

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 18.05.2018, 22:54
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Hey hey .
    Lecze się :)
    Długo zajęło mi odszukanie hasła itd ale oto jestem.
    Dziękuję Jozefaa za odpoiwiedz .
    Chce kilka słów napisać o moim początku .
    Jak postanowiłam tak zrobilam postanowiłam się leczyć .
    W pierwszej chwili moje wsparcie w poczekalni do gabinetu zaczęło być tak silne że myslal am że uciekne aż się będzie kurzylo.
    Nie było źle jak myslalam facet podsumował że dam radę i żebym się nie martwiła .
    Jestem przeszczeslliwa że poszłam .
    Ciężko mi znaleźć spotkania na z terapeuta u mnie na Śląsku :(
    Wszędzie w Internecie wyskakują takie ośrodki żeby przebywać tam tygodniami stąd prośba gdybyście zechcieli mi trochę pomóc być może źle szukam :) gdzie na Śląsku są spotkania na .
    Przestałam również razem z cpaniem pić alkohol z czego również się cieszę .
    Czuje się wspaniale wstaje bez kacow moralnych wyspana rzeska i piękna a nie za przeproszeniem z morda jakby mnie wilk wieczorem zjadł a nad ranem zwymiotowal :) ciuuudowne to :)
    Męża tematu na razie nie poruszam - chce znać zdanie terapeuty ale chyba bez rozwodu się nie obejdzie .
    Mam siłę walczyć ( spokojnie moja euforia mam świadomość może być zdradluwa nie ufam sobie ;)) ale muszę powiedzieć że wierzę w siebie że uda mi się wygrać walkę chyba jedna z najtrudniejszych bo o moja osobę .serio uwierzcie że mam dużo siły czasem odczuwam lek przyszłości ....Ale wtedy jakoś staram sobie radzić wiem jedno ZROBIĘ WSZYSTKO ABY SIĘ NIE PODDAĆ ( a przynajmniej co powie lekarz i psychoterapeuta)
    Dziękuję za te stronę i Wam za to że czytacie .pomyślcie o takich zagubiencach i trzymajcie kciuki .
    Pozdrawiam Was i również trzymam za nowicjuszy ..
    Pokój !!! :) dobranoc

  • Posted: 19.05.2018, 14:14
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Witam :) Super że nie uciekłaś :). Trwaj i trzymaj się wszystkimi siłami terapii bo zapewne choroba zawalczy jeszcze o Ciebie. Najpierw spróbuje usypać czujność, a potem w najmniej odpowiedniej dla Ciebie chwili odezwie się z mocą i na to trzeba się przygotować do tego. Pamiętaj alkohol to też narkotyk i nie da się nie ćpać a zarazem pić alkohol ti bzdura, zero chemii zmieniającej świadomość. Nabieraj sił ucz się swoich mechanizmów ostrzegawczych, mechanizmów choroby iluzji i zaprzeczeń itd itp. Walcz o siebie i zawsze pamiętaj o tym jakie piękne jest życie na trzeźwo i że robisz to dla siebie i dla dziecka wtedy wygrasz:). Pisz co się dzieje ok :) pozdrawiam i wielu sił zycze i konsekwencji w działaniu to bardzo ważne :) pozdrawiam.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 19.05.2018, 21:12
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    No bardzo zagglebilam się w temat jak ta euforia może mnie złamać na zasadzie iluzji itd .Dlatego terapeuta potrzebny :) każdego dnia dziękuję Bogu za trzeźwy dzień .Wiem że Alko też narkotyk i dlatego skończyłam z tym też - unikam ludzi którzy mnie w to wciągają .Ostatnio przyjechał znajomy właśnie byłam dość zmęczona on niczym spod ziemi wyrósł i mówi "mam coś na twoje zmęczenie " byłam na niego wściekła bo po kilkunastu razach "Nie " nie dawał za wygraną ....oczywiście się nie poddalam -- ale strasznie mnie wkurzył bo mówię nie nie chce nie mogę weź już jedź .Boję się tylko że choroba uderza czasem właśnie w najmniej spodziewanym momencie w zasadzie tego najbardziej .Bardzo chce żeby tak już zostało czuje się jak prawdziwa ja ...miła wesoła towarzyska pomocna ja zwykła jak ja za tym tesknilam bardzo .
    Mam zamiar już nigdy nie uciekać podjęłam wyzwanie wejścia na te górę a z natury jestem uparta osoba razaca do celu .W środku jestem kimś wartościowym tylko muszę zrzucić z siebie brzemię choroby które na mnie osiadło .
    Wiara daje mi siłę wiara w siebie długa i ciężka droga wiem ale mam dla kogo dla małej i siebie .Dziękuję za dobre słowo .
    Pozdrawiam i będę opowiadać .
  • Posted: 20.05.2018, 14:29
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Tak Wiara czyni cuda:) Warto zacząć otaczać się wokół siebie osobami które tez żyją w trzeźwości , to także ważne bo tak właściwie tylko takie osoby nas rozumieją :). Mityngi NA czy AA. Na AA jesteś anonimową alkoholiczką na niektórych można też się przedstawiać jako i narkomanką . AA ma silę wielką i bardzo długa już tradycję wspierania która działa i to bardzo dobrze działa. Jak nie ma w pobliżu NA mityngów to wal na AA to pomaga. Także rekolekcje trzeźwościowe,właśnie w pierwszy weekend czerwca na Jasnej Górze odbywa się kolejny zlot osób uzależnionych i współuzależnionych, alkoholików (od tego się zaczęło :) ), narkomanów, itd itp no i dla współuzależnionych :). warto tam jechać naprawdę warto! w tym roku mnie tam niestety nie będzie bo akurat w tym samym czasie jest 50 rocznica powstania w Zakroczymiu OAT-u i jako organizator spotkań w tymże ośrodku jadę tam a miałem być po raz 20 na Jasnej Górze :) no i nie będzie mi dane :) a juz miałem wszystko zaplanowane :). Powiedzenie - jak chcesz rozbawić Pana Boga to powiedz Mu o swoich planach :) jest na moim przykładzie bardzo prawdziwe :). Pozdrawiam i pracuj nad soba i ciesz się każdym dniem, i z dnia na dzień 24 godziny na dobę być trzeźwa, nie mysl o jutrze myśl o dzisiaj że dzisiaj będziesz na pewno trzeźwa, a jutro.... to samo jutro tak samo dzisiaj bede trzeźwa. Z takich drobnych niby 24 h rodzą się tygodnie, miesiące i całe lata życia w trzeźwości :).

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 22.05.2018, 15:35
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Wiem o tym .
    Bo to aż cud że jeszcze leczenie nie działa a mi dość łatwo przychodzi i myśl nawet że do końca życia ta decyzja ( wcześniej jak myslalam to mówiłam sobie a to chociaż Alko czy coś) - jeśli wies z o co mi chodzi ;) Idę na te pielgrzymkę 2 czerwca - czytałam na stronie .Czuje się serio super - jak człowiek i to d9bry .Dawno nie czułam się tak samo powiedzenie lekarzowi i sobie żeby pójść na leczenie jakby kamień spadł ciazacy na mnie ...z9stal na łańcuchu haha ale już łatwiej ciągnąć a kiedy wyrobie duchowe mięśnie nie będę bo czuła ale muszę ćwiczyć je cały czas i nie zapominać że ciągnie się za mną :)
    Dziękuję za wszystko .
    Do usłyszenia :)
  • Posted: 23.05.2018, 16:34
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Wiem o co Ci chodzi :) miałem podobnie.Fajnie jest żyć na trzeźwo i zgodnie ze swoim sumieniem.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 25.05.2018, 09:38
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Wiem :) I będę do tego dążyć :)
    Buziaki
  • Posted: 25.05.2018, 15:06
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Z całego serca Ci tego życzę jest nas naprawdę wielu, którzy wybrali życie w trzeźwości a nie samounicestwienie :) i pamiętaj konsekwencja w działaniu i poznać dogłębnie mechanizmy chorobowe i swoje sygnały ostrzegawcze. Nawrót choroby nie bierze się od tak czyli z niczego, tylko sami na niego zapracowujemy. Nawrót choroby jest wpisany w chorobę tylko ważne aby szybko go wyłapać i jak najszybciej przerwać a nie doprowadzić do kocowej fazy nawrotu czyli przerwania abstynencji bo wtedy klapa i wszystko od nowa trzeba prawie zaczynać, a niektórzy już nie maja sił na ponowne wychodzenie czyli trzeba być czujnym i szybko reagować no i zarazem stale dążyć do rozwoju wtedy nawrotów brak lub sa bardzo słabe. Pisz to pomaga :) Pozdrawiam i do usłyszenia :). Oglądasz ocalonych w pr 1TVP. Ostatnio sami znajomi występowali :).

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 27.05.2018, 07:57
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Nie ,Ale zobaczę :) ostatnio lekarz mi powiedział że gdyby nie moja twarz to by mnie nie poznał :) że świetnie że dużo wiem i poradziłem sobie dzięki sobie w największej mierze .Te słowa działają na mnie bardzo :) Zaczynam być Anna zwykł radosną postrzelona i szalona :) no właśnie mam na imię Anna :)
    Miłej niedzieli :)
  • Posted: 28.05.2018, 16:53
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Super :) wzajemnie miłych pełnych pogody ducha 24 h codziennie :) do usłyszenia :)

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 29.05.2018, 22:54
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Będę się odzywać i opowiadać
    :)
  • Posted: 14.06.2018, 19:19
     
    Ona30
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2018
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.01.19
    postów:
    31
    Mój nastrój ostatnio trochę spadł .mam takie dziwne lęki ...
    Oczywiście nie zamierzam się im poddać ale czuje dyskomfort .
    Jak sobie z tym radzić ???w pracy mi to dokucza - bo czuje się jak na chaju momentami ....A jestem czysta od kilku miesięcy :(
  • Posted: 15.06.2018, 19:59
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    Super że to zauważasz, czyli nie ma co panikować, Ja w takich sytuacjach chodziłem na mityngi i nie tylko w takich ale zawsze chodziłem, no i do terapeutki jak wiem ty masz takie spotkania jak dobrze pamiętam, więc jak najszybciej trzeba spuścić parę z gwizdka i się wygadać i zadbać o swój komfort czyli nie dać się oszukać chorobie bo zaczyna podchody, i im szybciej je przerwiesz tym lepiej i łatwiej dla Ciebie, a jak odpuścisz będzie coraz trudniej więc działaj :) terapeutka zapewne Ci powiedziała także co powinnaś w takiej sytuacji czynić. Praca nad sobą nad swoim rozwojem to bardzo ważne, nie dawaj się w przemęczenie, i szukaj pozytywu pamiętaj jak pięknie się żyje w trzeźwości a ile się traci jak sie staje czynnym. Wtedy wielka d...a i spadek na dno. Nie odpuszczaj pamiętaj :)

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 [+1]

Otwarty Portal Monaru