<!-- [site-name] -->
Witaj gość - dzisiaj jest sobota, 16 stycznia 2021, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości

 PLACÓWKI MONARU


nasz najnowszy link

Click

Belgijski Gabinet Terapii Uzależnień
Witamy Ciebie na stronie Belgijskiego Gabinetu Terapii Uzależnień działającego w Belgii od 2014 roku...
odsłon:11695

nasze linki ]

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:785
W tym miesiącu:12051
W tym roku:12051
Ogólnie:3927854

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
Po jakim czasie spodziewać się telefonu?
  • Posted: 02.01.2021, 19:44
     
    Patryk97
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2020
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    4
    Witam. Jestem w 5 miesiącu ciąży, narzeczony uzależniony od narkotyków sam sobie zdał sprawę że się stacza, że sobie nie radzi. Dziś został przyjęty do Monaru w Graczach. Strasznie się martwię, nie mogę sobie znaleźć miejsca, ciągły płacz.
    Jak jest z kontaktem w takim miejscu z rodziną? Czy mogę mieć nadzieję, że zadzwoni, napisze list? Po jakim czasie jeżeli tak się spodziewać?
  • Posted: 03.01.2021, 19:49
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    2219
    Witam Cię serdecznie. Rozumiem ze z powodu zmian jakie teraz nastąpiły czujesz się niepewnie, tak? Jednak jak zrozumiesz że poszedł tam aby się leczyć i walczyć o siebie a pewnie i o Was to w sumie powinnaś się cieszyć. Rzadko się zdarza aby ktoś sam zrozumiał swoja chorobę i zaczął się leczyć. Więc nie płacz a ciesz się i idź na grupę wsparcia. Powinno to pomóc Ci i zrozumieć temat uzależnienia. Sama także brałaś coś? Czy narzeczony już się leczył wcześniej? Warto zadzwonić do ośrodka jest zapewne na stronie nr telefonu i odpytać się o możliwość kontaktu czy możesz pisać do niego czy dzwonić. Obecnie w wielu ośrodkach się poluźniła sytuacja i telefon mogą niekiedy mieć już bardzo wcześnie, co moim zdaniem akurat nie jest za dobre dla osoby leczącej się. Warto zadzwonić do nich i uzyskać z pierwszej ręki jakie sa tam warunki leczenia i zasady. Pisz bez skrepowania jak masz pytania czy potrzebujesz pomocy. Pozdrawiam i nie płacz a ciesz się że poszedł się leczyć.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 03.01.2021, 20:38
     
    Patryk97
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2020
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    4
    Dziękuję za odpowiedź. Jestem osobą całkowicie trzeźwą i poza bardzo okazyjnie alkoholem, nie ruszam nic. Znamy się długo, a w ostatnim czasie po prostu problem zaczął się nawarstwiać. Wzięłam go na rozmowę i powiedzialam, ze nie podoba mi się takie życie i albo się bierze za siebie, albo wychowam sama malutka niewinna niczemu dzidzie. Trochę pobył sam, pomyślał i sam powiedział, że przerosło go to w ostatnim czasie i chce się leczyć.
    Oczywiście, że cieszę się ze poszedł i podjął się leczenia.
  • Posted: 04.01.2021, 09:02
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    2219
    No to po prostu najlepsza u Was jest sytuacja. Wspieraj go jak go kochasz oczywiście bo potrzebne mu będzie wsparcie i wiedza że ktoś go bardzo kocha i czeka za nim a na dodatek go wspiera daje siłę do walki z tą chorobą. On w ośrodku ma pełne wsparcie i opieke medyczną jak i terapeutyczną i nie ma kłopotu chyba że choroba zacznie ostro o niego walczyć i zacznie się czuć "lepszym" od innych pacjentów i wtedy bedzie miał pod górkę ale terapeuci powinni sobie i społeczność z tym poradzić. Mnie tak naprawdę wiedza o tym że zona i dzieci czekają na mnie i słowa i czyny że mnie kochają dały tyle siły że wyszedłem z choroby alkoholowej. Ale nie zapominaj o sobie i dziecku to ważne. Tak, tak o dziecku też bo mimo że jeszcze jest w brzuszku to odczuwa Twoje emocje i te dobre jak i te złe. Ja bym poszukał grupy wsparcia dla osób współuzależnionych. To tylko tak "strasznie" brzmi :). warto nabrać sił i spokoju wewnętrznego albo chociaż spotkać się z terapeutą dla współuzależnionych lub tutaj w necie poszukać to już minimum całkowite grupy wsparcia bo są obecnie grupy działające w necie ze względu na covid nie mogą się spotykać w poradni. a dzisiaj sobie zadzwoń do ośrodka poproś o rozmowę z terapeuta i to Cię powinno także trochę uspokoić. Pisz tutaj to pomaga także bardzo jak wywali sie swoje obawy czy żale lub pytania jak masz jakieś ok? Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia. A masz wsparcie w rodzinie swojej czy narzeczonego?

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 04.01.2021, 19:53
     
    Patryk97
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2020
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    4
    No właśnie z tym wsparciem pod górkę. Bo zostałam całkiem sama. Motywuje się, że wyjdzie i będzie lepiej. Kocham Go bardzo mocno i nie mogę się doczekać, aż wyjdzie. Choć to dopiero początek...
    Jest ciężko, ale córka dla mnie jest najważniejsza i mimo, że jest bardzo ciężko to Ona trzyma mnie przy duchu..
  • Posted: 04.01.2021, 20:58
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.01.21
    postów:
    2219
    Czyli zero wsparcia w rodzinie? Szkoda ale cóż pozostała grupa wsparcia szukaj w necie to ważne, będzie Ci łatwiej. I też indywidualne spotkania z terapeuta ze współuzależnienia to też ważne pomóż sobie warto ok? Ze względu na dziecko aby powrócił pozytyw i dobre samopoczucie.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Otwarty Portal Monaru