<!-- [site-name] -->
Witaj gość - dzisiaj jest piątek, 18 stycznia 2019, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości

 PLACÓWKI MONARU


nasz najnowszy link

Click

Belgijski Gabinet Terapii Uzależnień
Witamy Ciebie na stronie Belgijskiego Gabinetu Terapii Uzależnień działającego w Belgii od 2014 roku...
odsłon:8103

nasze linki ]

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:1161
W tym miesiącu:20218
W tym roku:20218
Ogólnie:3165005

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
kontakt
  • Posted: 17.06.2012, 15:11
     
    dominika38153
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     czerwiec 2012
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    17.06.12
    postów:
    2
    witam. moj chlopak poszedl do monaru 13.06.2012. nie mam z nim zadnego kontaktu. z tego co sie zorientowalam po innych wypowiedziach na forum powinni mu pozwolic na kontakt po jakis 2 tygodniach. jednak gdy pytalam o to jego brata powiedzial mi ze jest tam narazie na 3 miesiace i dalej zadecyduja o tym ile tam zostanie i nikt nie ma z nim kontaktu przez 3 mieisace. jak to jest? prosze o pomoc
  • Posted: 17.06.2012, 18:44
     
    Ewelinka^^
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     sierpień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.09.16
    postów:
    61
    Witaj,
    każdy ośrodek rządzi się "swoimi zasadami".
    Od momentu kiedy trafił do ośrodka, tak naprawdę minęła krótka chwila.Kontakt, owszem po jakimś czasie można nawiązać, lecz najczęściej z najbliższą rodziną-rodzicami.
    Relacje z innymi ludźmi następują troszkę później.I tu zależnie od ośrodka, najczęściej na etapie domownika, więc po 2-3 miesiącach.
    Teraz Twój chłopak powinien skupić się na leczeniu, poznawaniu społeczności i podjęciu pewnych decyzji.Dlatego też takie "świeże" osoby w ośrodku są niejako odcięte od wpływów środowiska zewnętrznego-by im to nie zaburzało poglądów.
    Nie mniej rozumiem,że się martwisz.Zawsze możesz spróbować zadzwonić do ośrodka i uzyskać jakąś informacje, rozmawiając z Terapeutą-wychowawcą.

    Pozdrawiam. :-)

    _____________________________________________________
    "Boli mnie obłuda naszych dążeń Teraz jesteś ze mną Jutro z moim wrogiem Spróbuj wytłumaczyć mi Dlaczego tak ma być"
  • Posted: 17.06.2012, 18:58
     
    dominika38153
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     czerwiec 2012
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    17.06.12
    postów:
    2
    jest to osrodek w roznowicach. dzwonilam tam i kobieta podala mi numer na oddzial jednak podkreslila ze jako nowa osoba nie bedzie mogl ze mna porozmawiac, dopiero jakos po mieisacu. dzwonilam na oddzial i nikt nie odbieral ;/. na prawde sie martwie .
  • Posted: 17.06.2012, 19:06
     
    Ewelinka^^
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     sierpień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.09.16
    postów:
    61
    W ośrodkach Monarowskich, panują pewne zasady jeśli chodzi o kontakt, mogą się one komuś z boku się przyglądającemu-wyglądać przesadnie czy rygorystycznie.Ale uwierz, takie działania wychodzą nowym osobom na dobre, mogą skupić się dzięki temu na sobie.
    Na pewno kadra ośrodka i społeczność o niego się zatroszczy.Pomoga się leczyć,jeśli on tylko wykaże taką wole i zaangażowanie.
    Nie martw się. Podjął pewien krok, decydując się na ośrodek, więc pozostaje mieć nadzieję,że wytrwa w swoim postanowieniu.
    I cierpliwie czekać na kontakt ;-)

    _____________________________________________________
    "Boli mnie obłuda naszych dążeń Teraz jesteś ze mną Jutro z moim wrogiem Spróbuj wytłumaczyć mi Dlaczego tak ma być"
  • Posted: 18.06.2012, 12:32
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.01.19
    postów:
    2202
    witaj Dominiko. Ewelinka piszę samą prawdę. Powinnaś wiedzieć że twój chłopak jest bardzo chory na chroniczna i śmiertelną chorobę uzależnienia, którą leczy się zupełnie inaczej jak inne znane nam choroby. Kontakt ze światem zewnętrznym jest dla niego zawsze zagrożeniem zwłaszcza na początku jego drogi ku zdrowieniu. Nie naciskaj nikogo aby pozwolili na kontakt z tobą albo nie jedź czasami do niego bo zasady w takich ośrodkach są jasne i każdy musi je przestrzegać inaczej zostaje wydalony z ośrodka. Czyli cierpliwie czekaj na wiadomość od niego , jak będzie już na tyle zdrów że będzie mógł się odezwać to się zapewne odezwie. Życzę Ci cierpliwości i spokoju. Poczytaj może na temat choroby uzależnienia czy współuzależnienia. Pozdrawiam Józef

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 19.06.2012, 20:30
     
    gosia25
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.10.12
    postów:
    7
    :-?
  • Posted: 22.06.2012, 16:05
     
    szuwar
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.12.17
    postów:
    676
    Święte słowa ludzie Ci piszą, a Józef najlepiej to ujął. Zamiast wyczekiwać na wiadomość dowiedz się czegoś więcej o chorobie, to Twój los.
Otwarty Portal Monaru